Cytaty

Miłość w czasach zarazy c.d.

Miłość w czasach zarazy c.d.

„Przy niej Florentino Ariza zrozumiał ostatecznie coś, co sam o tym nie wiedząc wielokrotnie przeczuwał: że można jednocześnie i z równym bólem kochać wiele kobiet, żadnej z nich nie zdradzając. Osamotniony pośród portowego tłumu, powiedział w złości: „Serce ma więcej pokoi niż mój kurewski hotel”. „

„Jego nauczyciel z kliniki dziecięcej La SalpeOtriere poradził mu pediatrię jako najszlachetniejszą specjalizację, bo dzieci chorują tylko wtedy, kiedy naprawdę chorują, i nie potrafią porozumieć się z lekarzem za pomocą konwencjonalnych słów, lecz dzięki konkretnym objawom rzeczywistych chorób. Dorośli za to, od pewnego wieku, albo maja objawy bez chorób, albo jeszcze gorzej: cierpią na poważne choroby mając symptomy, nie tak groźnych chorób.”

Miłość w czasach zarazy

Miłość w czasach zarazy

Nikt go lepiej nie zdefiniował, niż on sam siebie kiedy ktoś zarzucił mu,
że jest bogaczem.
– Bogaczem nie – powiedział.
– Jestem biedakiem z forsą, a to nie jest to samo.

————–

Niemniej, Florentino Ariza odkrył to podobieństwo wiele lat później,
w chwili gdy czesząc się przed lustrem zrozumiał właśnie, że każdy mężczyzna dokładnie wie, kiedy zaczyna się starzeć, bo zaczyna być podobny do Ojca.

Gabriel Garcia Marquez

Alfred Kubin – Po tamtej stronie

Alfred Kubin – Po tamtej stronie

„Pisząc ja, nabrałem dojrzałego rozeznania, iż nie tylko w dziwacznych, wzniosłych i komicznych momentach istnienia leżą najwyższe wartości , ale że to, co przykre, obojętne i powszednio-podrzędne zawiera te same tajemnice.”

(autobiografia)

posłowie:

„Fizyczna ucieczka w egzotyczne przestrzenie – z jakichkolwiek powodów podjęta – kończy się katastrofą, ponieważ bagaż szaleństwa, egzystencjalnej niepewności, zmącenia zawsze zabieramy ze sobą.”

(Paweł Huelle)


Louis-Ferdinand Céline – „Podróż do kresu nocy”.

Louis-Ferdinand Céline – „Podróż do kresu nocy”.

Podróżować jest bardzo pożytecznie, to wprawia w ruch wyobraźnię. Reszta, to tylko zawód i mordęga. Nasza podróż jest całkowicie urojona. W tym jej moc.

Idzie ona od życia do śmierci. Ludzie, zwierzęta, miasta i rzeczy — wszystko jest zmyślone. To jest powieść, nic więcej: historia fikcyjna. Littre tak mówi, a on nie myli się nigdy.

Zresztą, każdy potrafi zrobić to samo. Wystarczy zamknąć oczy.
To się dzieje po drugiej stronie życia.

Dlaczego On nic nie mówi ?

Ponieważ słucha.

  • Co ty właściwie robisz zawodowo ?
  • Ja? Jestem bogata.
  • Piękne zajęcie. 
SINGULARITY

SINGULARITY

      (after Stephen Hawking)

Do you sometimes want to wake up to the singularity
we once were?

so compact nobody
needed a bed, or food or money — 

nobody hiding in the school bathroom
or home alone

pulling open the drawer
where the pills are kept.

For every atom belonging to me as good
Belongs to you.
   Remember?

There was no   Nature.    No
 them.   No tests

to determine if the elephant
grieves her calf    or if 

the coral reef feels pain.    Trashed
oceans don’t speak English or Farsi or French;

would that we could wake up   to what we were
— when we were ocean    and before that 

to when sky was earth, and animal was energy, and rock was
liquid and stars were space and space was not

at all — nothing

before we came to believe humans were so important
before this awful loneliness.

Can molecules recall it?
what once was?    before anything happened?

No I, no We, no one. No was
No verb      no noun
only a tiny tiny dot brimming with 

is is is is is

All   everything   home

SINGULARITY by Marie Howe

Czuły narrator – tęcza, internet, doświadczenie, czułość

Czuły narrator – tęcza, internet, doświadczenie, czułość

„Świeżym przykładem literalizmu są między innymi walki o tęczę, które odbywają się w Polsce. Walki może i zabawne, gdyby nie to, że zaczyna się w związku z nimi wsadzać do więzienia. Tęcza została odarta ze swoich wielu znaczeń i udosłowniona, straciła status symbolu czy metafor, zmieniła się w emblemat wszystkiego , co odstaje od źle rozumianej normalności. Została uznana za chorągiew wroga i zupełnie na serio znienawidzona.”

Internet to coraz częściej opowieść idioty, pełna wściekłości i wrzasku. (Parafraza Szekspira).”

„Życie tworzą wydarzenia, lecz dopiero wtedy, gdy potrafimy je zinterpretować, próbować zrozumieć i nadać im sens, zmieniają się one w doświadczenie. Wydarzenia są faktami, ale doświadczenie jest czymś niewyrażalnie innym. To ono, nie zaś wydarzenie jest materią naszego życia. Doświadczenie jest faktem poddanym interpretacji i umieszczonym w pamięci […]”

Czułość jest bowiem sztuką uosabiania, współodczuwania, a więc nieustannego odnajdywania podobieństw. Tworzenie opowieści jest niekończącym die ożywianiem, nadawaniem istnienia tym wszystkim okruchów świata, jakimi są ludzkie doświadczenia, przeżyte sytuacje, wspomnienia. Czułość personalizuję to wszystko, do czego się odnosi, pozwala dać temu głos,dać przestrzeń i czas do zaistnienia ekspresji. To czułość sprawia, że imbryk zaczyna mówić.

Czułość jest najskromniejszą odmianą miłości. To ten rodzaj, który nie pojawia się w pismach ania ewangeliach , nikt nanią nie przyrzeka, nikt się nie powołuje. Nie ma swoich emblematów ani symboli, nie prowadzi do zbrodni ani zazdrości. Pojawia się tam, gdzie z uwagą i skupieniem zaglądamy w drugi byt, w to , co nie jest „ja”. Czułość jest spontaniczna i bezinteresowna, wykracza daleko poza empatyczne współodczuwanie. Jest raczej świadomym, choć może trochę melancholijnym współdzieleniem losu. Czułość jest głębokim przyjęciem się drugim bytem, jego kruchością, niepowtarzalnością, jego nieodpornością na cierpienie i działanie czasu.
Czułość dostrzega między nami więzi, podobieństwa i tożsamości. Jest tym trybem patrzenia, które ukazuje świat jako żywy, żyjący, powiązany ze sobą, współpracujący i współzależna.”

To co wyobrażone, jest pierwszym stadium istnienia.”

Olga Tokarczuk – Czuły narrator

Przemijanie

Przemijanie

„Życie to proces energetyczny jak każdy inny. Ale każdy proces energetyczny jest zasadniczo nieodwracalny, toteż jednoznacznie ukierunkowany na cel, którym jest spoczynek […]
Od połowy życia tylko ten jest nadal w pełni żywy, kto gotów jest umrzeć wraz z życiem. Albowiem w tajemniczej godzinie południa życia parabola zawraca, mają miejsce narodzin śmierci […]
Chęć nieżycia jest równoznaczna z pragnieniem nieumierania. Powstawanie i przemijanie to ta sama krzywa
[…]

Dopiero kiedy zaakceptujesz śmierć, zaczniesz odczuwać radość z najmniejszych rzeczy. Kiedy jednak pożądliwie i chciwie rozglądasz się a tym, co tylko mógłbyś jeszcze przeżyć, wówczas nic nie jest dla ciebie na tyle wielkie i wspaniałe, żeby przynosić ci zadowolenie, i dlatego najmniejsze rzeczy, które przecież zawsze otaczają cię w wielkiej liczbie, nie sprawiają ci już żadnej radości.
Dlatego z uwagą przyglądam się śmierci, ponieważ uczy mnie żyć”.

C.G. Jung – Reed book str. 287